O NAS

O NAS

Mam na imię Arek i jestem cool :)

 

Znajomi o mnie - co robi w zespole:

* gra- akordeon- instrumenty klawiszowe

* śpiewa

* nosi sprzęt

* najsprytniejszy z naszej czwórki, dobrze mu idzie rozwijanie kabli nagłośnieniowych

* gdy idziemy do stołów z instrumentami bardzo wczuwa się w grę na akordeonie do tego stopnia,

   że mało go nie rozerwie.

Mam na imię Maciek. Zdecydowałem się przyjść na świat na początku lat 80-tych. Od dzieciństwa planowałem już karierę muzyczną. Stawiając pierwsze kroki robiłem to inaczej niż moi rówieśnicy. Raczkując z jednego pokoju do drugiego stąpałem w rytmie "Czarnego Alibaby", a w chwilach stresu (np. gdy nie mogłem dosięgnąć słodyczy umiejscowionych celowo przez rodziców na najwyższej półce) płakałem na melodie "Białego misia". Zdolności te zostały szybko zauważone przez znajomych i krewnych, którzy coraz częściej zamiast nowoczesnej wieży Hi-Fi na rodzinnych imprezach  wykorzystywali  małego Maciusia.  Do rozpoczęcia  nauki  gry  namówili  mnie  rodzice.  I  tak rozpocząłem w  wieku  10  lat  naukę  gry  na instrumentach klawiszowych.  Z  biegiem  czasu  klawisze  odstawiłem na bok, a zafascynowany gitarą basową zacząłem szarpać struny. W szkole średniej był pierwszy zespół, z którym jeździłem  w niezapomniane  trasy  koncertowe.  Dzisiaj gram w "Samych Swoich" i oddaje im całe serce i całą dusze.

 

Znajomi o mnie - co robi w zespole:

* gra - gitara basowa- gitara elektryczna

* nosi sprzęt

* bodygard - chroni pozostałych członków zespołu przed fankami

* największy ściemniacz pod słońcem

* plumka na basie jak nikt w okolicy.

  Czasami coś źle brzdąknie, gdy zobaczy jakąś fajna dziewczynę, ale to sporadyczne przypadki.

Mam na imię Tomek. Urodziłem się stosunkowo niedawno w piękny marcowy poranek. Muzyką interesuję się od zawsze. Koncerty dawałem od maleńkości. Mając kilka tygodni tak krzyczałem, że nie jedna kapela rockowa miałaby problemy, aby mnie zagłuszyć. W międzyczasie chodziłem do szkoły, co też sprawiało mi przyjemność, jednak zapał do muzykowania przeplatał się między podręcznikami szkolnymi. Granie na nerwach rodzicom i znajomym było ciekawą rozrywką, ale po jakimś czasie stało się monotonnym zajęciem. W wieku kilku lat (nie pamiętam ilu) rozpocząłem naukę gry na instrumencie. Najciekawszą propozycją dla takiego faceta jak ja, był akordeon.

Nie przeszkadzało mi, że początkowo miałem problemy z wymówieniem nazwy instrumentu, ani to, że tenże akordeon był wagowo zbliżony do wagi właściciela. I tak rozpocząłem swoją przygodę z muzyką. W wieku kilkunastu lat, kiedy opanowałem już grę na akordeonie, instrumentach klawiszowych i gitarze, były pierwsze zespoły, pierwsze występy, aż pewnego dnia postanowiłem stworzyć coś swojego. Założyłem wspólnie ze znajomymi zespół "SAMI SWOI".Co będzie dalej tego nikt nie wie, nawet ja - zwyczajny chłopak z Podlasia. 

 

Znajomi o mnie - co robi w zespole:

* gra:  - akordeon- saksofon- instrumenty klawiszowe- gitara

* śpiewa, dobrze się prezentuje, tańczy (na scenie)

* podrywa dziewczyny i wszystkich gości do tańca (wodzirej)

* nosi sprzęt

* dobrze prowadzi siebie i samochód

Na imię mam Magda i urodziłam się pod znakiem koziorożca. Od najmłodszych lat łamałam kredki malując po ścianach, a jednocześnie brzdąkałam na pianinie "Wlazł kotek na płotek". Gdy poszłam na kółko plastyczne rodzina obstawiała,  że zostanę  malarzem,  jednak  wybrałam  muzykę.  Mając  9  lat zaczęłam  uczyć  się grać  na  pianinie i rozpoczęłam naukę śpiewu - zaczął się ciężki okres dla sąsiadów. Wolne chwile spędzałam w harcerstwie. Była to szkoła życia: wędrówki po lesie, wyjazdy w góry, nocne czuwania... Jednak prawdziwą lekcją przetrwania były studia w Olsztynie, głównie mieszkanie w akademiku z dala od mamusi, tatusia i ukochanego kota. Aby uczynić swe życie szczęśliwszym często wymykałam się na wieś, by pojeździć konno lub w góry, próbując swych sił na nartach.Te dwa sporty do dziś są moją pasją.

 

Znajomi o mnie - co robi w zespole:

* śpiewa

* gra na klawiszach i tamburynie

* nosi sprzęt

* skupia uwagę na sobie wszystkich mężczyzn

Z BIAŁEGOSTOKU

SAMI SWOI

SAMI SWOI Z BIAŁEGOSTOKU